a U

Bananowe buñuelos, trochę inaczej


Bananowe buñuelos, trochę inaczej Pierwsze buñuelos jadłam w moim ukochanym Leon. Już wcześniej o nich słyszałam, ale ponieważ są wypiekiem okolicznościowym, nie zawsze można je dostać. Więc czekałam spokojnie na Wszystkich Świętych, bo oprócz Huesitos de Santo (kości świętego, które przygotowuje się z masy migdałowej i żółtka) przejmują wtedy cukiernie. Buñuelos to takie malutkie pączusie lub ptysie i je się je jeden za drugim 😉 Te pierwsze, które jadłam, buñuelos de viento, miały dyniowe nadzienie i robione były z ciasta parzonego*. I to jest chyba najbardziej tradycyjny przepis. Ale smaków jest więcej. Ja osobiście przepadam za tymi z kremem chantilly lub, o tak właśnie! tymi z dorszem. Przepis, którym się z Wami dzielę jest łatwiejszą wersją, ale równie smaczną! I jest to świetny sposób na zużycie dojrzałych bananów 🙂 * Podstawową różnicą jest to, że ptysie się piecze a buñuelos smaży na głębokim oleju. ** Nie dodaję cukru do masy, ponieważ wystarczająca ilość cukru jest w dojrzałych...

Dutch Baby z jabłkami


Dutch Baby z jabłkami Kto z Was lubi naleśniki, ale niekoniecznie lubi je smażyć? Moja Mama nigdy nie lubiła. Kiedy namawiałyśmy Ją na naleśniki z dżemem, to odpowiedź zawsze była ta sama: “Dobrze, ale Ty usmażysz, prawda? Tobie tak ładnie wychodzą. Ja tak nie umiem”. Tak, Mama zawsze bierze mnie pod włos. Zwłaszcza jak Jej coś nie pasuje i zrobić mogę ja 😉 Więc robiła ciasto, zamykała drzwi do kuchni i znikała. Bo jeszcze bardziej od smażenia nie lubi zapachu smażenia. Jak już było gotowe, wywietrzone (i praktycznie zimne}, zjawiała się w kuchni i zdziwiona mówiła: “Już? No przyszłam Tobie pomóc, ale Tobie to tak idzie, jak w tych programach kulinarnych. Ja czasem oglądam, oni tam się dwa razy obrócą i jest. I Ty tak samo!”. Jeśli jesteście jak moja Mama, to jest jeszcze inna droga. Pachnąca, prosta i żaden pierwszy naleśnik nie ucierpi. Dutch Baby jest jednym wielkim naleśnikiem, który składa się głównie z jajek, mąki i mleka. Podstawowa różnica jest taka, że ciasta nie smaży się, tylko wylewa do naczynia i piecze. Większość przepisów, które spotkacie w Internecie używa jako formy patelni żeliwnej. Ja takiej (jeszcze) nie mam, dlatego użyłam żaroodpornej formy o średnicy 22 cm. Kiedy Wasz naleśnik jest w piekarniku, możecie przygotować dodatki. Latem świetnie smakuje ze świeżymi owocami jagodowymi i startą skórką z limonki lub posypany cukrem i polany świeżym sokiem z cytryny. Jesienią mogą to być smażone jabłka z cynamonem, które proponuję w tym przepisie. Jeśli lubicie rodzynki, namoczcie je wieczór wcześniej w procentach i dodajcie do jabłek. Dodajcie...
Oryginalne materiały zdjęciowe oraz tekstowe zamieszczone i pochodzące z niniejszej strony cakemepl oraz ich podstron objęte są prawem autorskim. Wszystkie prawa do nich są zastrzeżone. Żadna ich część nie może być kopiowana i wykorzystywana w jakiejkolwiek formie bez zgody właściciela praw autorskich.