a U

Czekoladowo-kukułkowe


Czekoladowo-kukułkowe Nigdy nie przepadałam za czekoladowymi ciastami. Coś tam na “kakale” wchodziło w grę, ale z czekoladą – dziękuję, postoję. Ponoć dojrzewamy do smaków i zmieniają się nasze upodobania. Są w życiu fazy. Tygodniami wałkowana jaglanka na orzechowym z owocami, a kiedy indziej ser z pomidorami. Są też mody. I są fascynacje. U mnie w tym wypadku człowiekiem. Ulą. Ulą od brownie i czekoladowych ciastek. To jest ten moment, kiedy spotkanie TAKIEJ osoby daje Tobie kopa, inspiruje i myślisz sobie: “ta kobieta za serce ma ciasto jakiego jeszcze w życiu swym nie spotkałam, a  wiedziałam, że go szukam”. I pamiętam jak Jej zgrabne dłonie łamały tabliczki kolejnych czekolad, jak ruszała się po kuchni i mieszała w miskach. A w naszej kuchni pachniało miłością do tego, co robiła. Jest taki jeden przepis na brownie, który trzymam w sercu, bo to było moje pierwsze czekoladowe, podpatrzone od Niej. I choć obstawałam przy swoim, że ja tego i tak nie lubię, to czas mijał, a ja miękłam. Stąd przepis. Nie pierwszy i nie...

Tarta z cebulą i porem jesienią


Tarta z cebulą i porem jesienią Jest kilka rzeczy, które mnie relaksują. Chyba nikogo to nie zdziwi, jak się tutaj tak uzewnętrznię i powiem, że jedną z tych rzeczy jest pichcenie 😉 Jak wąż* wraca do domu, a ja stoję przy garach i nie jest to czas posiłku, to mur beton jest stres. Mówi, że czuje pismo nosem. Gorzej jest jeśli gotować nie mogę lub padam na twarz i …. no nie, nie ruszę się. A stres jest. I wtedy z pomocą przychodzi np. Jamie Oliver. Czy Wy też nie możecie oprzeć się jego urokowi? Czy Wam też zdarza się włączyć jeden odcinek, by finalnie obejrzeć całą serię? Dwa razy? 🙂 Uwielbiam energię i radość Jamiego. I to, w jaki sposób mówi o jedzeniu. Trzeba tylko pamiętać, by nie oglądać jego programów bez przekąsek pod ręką. W przeciwnym razie, przeszukiwanie po nocy zasobów lodówki i szafek jest pewne. Zrobienie tarty od podstaw, to może nie jest najszybsza i najprostsza rzecz na świecie (gdzieś mi mignęło ostatnio, że kruche ciasto, to jest pewniak i co tu może się nie udać? no nie wiem, może jestem po prostu mniej zdolna), ale warto! Prawda jest też taka, że jeśli bardzo Wam się śpieszy i kupicie gotowe kruche/francuskie, to zjecie wcześniej 🙂 A skandalu nie będzie. Zachęcam jednak do podjęcia wyzwania. Poza tym, wałkowanie też relaksuje. I kiedy zaczyna pachnieć masłem, cebulą i masą, a sery się rumienią, to wiedz, że jesteś w domu. * Nabyłam niedawno nowy tytuł i wraz z nadejściem jesieni stałam się żoną fajnego męża 🙂 W zestawie z przepisem zostawiam Wam naszą piosenkę z pierwszego tańca. Miłego...

Torcik rabarbarowy


Torcik rabarbarowy Na rabarbar czekam z niecierpliwością. To była pierwsza rzecz, którą sama zaczęłam zaprawiać, z tęsknoty za jego smakiem w zimowe poranki. Ciepły tost z białym serem i konfiturą rabarbarowo-rozmarynową pomaga (dobrze) zacząć dzień 🙂 Jeszcze bardziej lubię w nim ogrom możliwości kulinarnych. Desery i ciasta. Lemoniady i syropy do drinków. Z kaczką, wieprzowiną i łososiem. Z truskawką, jabłkiem, cynamonem, anyżem. Z miodem lub sokiem z pomarańczy. Do tortu wybrałam cztery smaki: rabarbar, kardamon, pomarańcza i wanilię. Kwaśny smak rabarbaru świetnie kontrastuje ze słodyczą waniliowego kremu. Jeszcze lekko gorzka skórka pomarańczy i egzotyczny kardamon i mamy przyjemny torcik do popołudniowej kawy!  ...
Oryginalne materiały zdjęciowe oraz tekstowe zamieszczone i pochodzące z niniejszej strony cakemepl oraz ich podstron objęte są prawem autorskim. Wszystkie prawa do nich są zastrzeżone. Żadna ich część nie może być kopiowana i wykorzystywana w jakiejkolwiek formie bez zgody właściciela praw autorskich.