Nie przepadam za wczesnym wstawaniem. Wykorzystuję każde pięć minut, by dłużej zostać w łóżku. Dlatego kocham śniadania, które gotowe są od razu. Nie musisz podejmować trudnych decyzji co z czym, po prostu nakładasz na talerz i jesz. Możesz przy tym dalej spać. To zasadnicza różnica między weekendem i pozostałymi dniami. Między śniadaniami-przetrwaniami, a długimi i leniwymi porankami sobót i niedziel. Granola przychodzi wtedy, kiedy najbardziej jej potrzebujesz. Czyli często. Jest wyrozumiała, kochająca i bezpośrednia. Do tego cudownie chrupie, jest wielosmakowa i dba o Ciebie. O Twoje jelita, włosy, skórę i paznokcie, i nastrój. Kto raz zrobił swoją prywatną granolę wie, że zapach jaki unosi się w domu podczas jej pieczenia to home sweet home 🙂 Kilka uwag: Jeśli lubicie jeść bardziej słodkie rzeczy, możecie dodać 1/2 szklanki syropu. Ja reguluję tę słodycz daktylami. Czy to będzie miód, czy syrop klonowy zależy od Was. Miód, niestety, straci część swoich leczniczych właściwości w wysokiej temperaturze. Czekoladę dodajcie do przestudzonej już granoli. Do dzieła 🙂...
W naszym domu białka nigdy się nie marnują. Jeśli robię kremy lub profiterolki, jako kolejna zawsze nadejdzie beza 🙂 Ten biały i elegancki puch, który w piekarniku przechodzi niesamowitą transformację, jest ulubionym ciastem naszej rodziny. W zasadzie nie ma świąt, imienin czy urodzin bez bezy. Lubimy taką wysuszoną i chrupką i taką ciągnącą się. Z kremami słodkimi, kwaśnymi lub pokruszonymi w Eton messie. Lubimy każdą, najlepiej z czarną kawą. Choć beza jest wypiekiem kapryśnym, to zrobienie jej wcale nie jest takie trudne. Kilka prostych zasad na pewno ułatwi sprawę. Przed ubiciem bezowej piany sprawdźcie, czy miska i widełki są czyste. To ważne, ponieważ tłuszcz może nam utrudnić sprawę. Podobnie jak pozostałości z żółtka. Przed dodaniem cukru upewnijcie się, czy białka są wystarczająco ubite. Jeśli dodamy cukier zbyt wcześnie, piana może się nie utworzyć. Nie warto też niczego przyspieszać. Stopniowe dodawanie cukru pozwoli się mu odpowiednio rozpuścić. A kiedy beza jest już w piekarniku, nie otwierajcie go!...