a U

Czekoladowo-kukułkowe


Czekoladowo-kukułkowe Nigdy nie przepadałam za czekoladowymi ciastami. Coś tam na “kakale” wchodziło w grę, ale z czekoladą – dziękuję, postoję. Ponoć dojrzewamy do smaków i zmieniają się nasze upodobania. Są w życiu fazy. Tygodniami wałkowana jaglanka na orzechowym z owocami, a kiedy indziej ser z pomidorami. Są też mody. I są fascynacje. U mnie w tym wypadku człowiekiem. Ulą. Ulą od brownie i czekoladowych ciastek. To jest ten moment, kiedy spotkanie TAKIEJ osoby daje Tobie kopa, inspiruje i myślisz sobie: “ta kobieta za serce ma ciasto jakiego jeszcze w życiu swym nie spotkałam, a  wiedziałam, że go szukam”. I pamiętam jak Jej zgrabne dłonie łamały tabliczki kolejnych czekolad, jak ruszała się po kuchni i mieszała w miskach. A w naszej kuchni pachniało miłością do tego, co robiła. Jest taki jeden przepis na brownie, który trzymam w sercu, bo to było moje pierwsze czekoladowe, podpatrzone od Niej. I choć obstawałam przy swoim, że ja tego i tak nie lubię, to czas mijał, a ja miękłam. Stąd przepis. Nie pierwszy i nie...
Oryginalne materiały zdjęciowe oraz tekstowe zamieszczone i pochodzące z niniejszej strony cakemepl oraz ich podstron objęte są prawem autorskim. Wszystkie prawa do nich są zastrzeżone. Żadna ich część nie może być kopiowana i wykorzystywana w jakiejkolwiek formie bez zgody właściciela praw autorskich.