Jesień lubię głównie zza okna. No może kiedy słońce świeci, a z drzew spadają kolorowe liście też lubię. Deszcz mnie przygnębia. Wcale nie pachnie ładnie. Wcale nie jest fajnie. Szarość jest trochę bardziej szara, lub trochę mniej. I tyle. Za to właśnie wtedy lubię szczególnie moje książki, moje płyty. Mam w domu jesienną edycję kubków i kocy; zestaw pierwszej pomocy. W domu wiję gniazdo. Uzupełniam zapas czekolady i dokupuję kakao. No i odpalam piekarnik! To jest ciasto proste. Takie, co się szybko robi i równie szybko zjada. Bo świeże najlepsze. Załadujcie sobie piosenki Norah Jones i zaparzcie sobie czarnej herbaty. Ja przygotowałam czarną z przyprawami korzennymi, którą podarowała mi Ula. Piję ją, kiedy mam ochotę na Jej towarzystwo, bo Ula jest...